Pytanie o L4 na umowie zlecenie wraca regularnie, bo wokół tej kwestii narosło sporo nieporozumień. Najkrócej rzecz ujmując, samo zwolnienie lekarskie może otrzymać praktycznie każdy, ale płatne L4, czyli zasiłek chorobowy, przysługuje zleceniobiorcy tylko po spełnieniu konkretnych warunków. Umowa zlecenie to umowa cywilnoprawna, więc rządzi się tu innymi zasadami niż etat, a diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Poniżej konkretne wyjaśnienie, kiedy zwolnienie jest płatne, ile wynosi i o czym trzeba pamiętać.
Krótka odpowiedź
Zacznijmy od sedna, bo to ono najczęściej budzi wątpliwości. Trzeba rozdzielić dwie rzeczy, czyli samo zwolnienie i prawo do pieniędzy za nie.
Zaświadczenie lekarskie, czyli elektroniczne L4 w formie e-ZLA, lekarz może wystawić każdej osobie, która jest niezdolna do pracy, niezależnie od rodzaju umowy. Co innego płatne L4, czyli zasiłek chorobowy. Ten przysługuje zleceniobiorcy wyłącznie wtedy, gdy przystąpił do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, opłaca składkę i ma już za sobą tak zwany okres wyczekiwania.
Samo posiadanie umowy zlecenia ani nawet otrzymanie zwolnienia nie wystarcza, by dostać świadczenie. Bez opłaconej składki chorobowej zasiłek po prostu nie przysługuje, mimo że zwolnienie zostało wystawione.
Dlaczego na zleceniu jest inaczej niż na etacie
Żeby zrozumieć te warunki, warto wiedzieć, czym zlecenie różni się od umowy o pracę w kwestii chorobowego. Różnica jest zasadnicza i wynika z charakteru obu umów.
Na umowie o pracę ubezpieczenie chorobowe jest obowiązkowe, a pracownik objęty jest nim automatycznie. Na umowie zlecenia to ubezpieczenie jest dobrowolne, czyli zleceniobiorca sam decyduje, czy do niego przystąpi i czy będzie opłacać składkę. Druga istotna różnica dotyczy tego, kto płaci. Na etacie za pierwsze 33 dni choroby w roku, a w przypadku osób po pięćdziesiątym roku życia za 14 dni, wynagrodzenie chorobowe wypłaca pracodawca, a dopiero potem wchodzi zasiłek z ZUS. Przy umowie zlecenia nie ma wynagrodzenia chorobowego od zleceniodawcy, więc zasiłek wypłaca ZUS już od pierwszego dnia niezdolności do pracy. Co ważne, oznacza to też, że przystąpienie zleceniobiorcy do ubezpieczenia chorobowego nie generuje dla zleceniodawcy żadnych dodatkowych kosztów związanych z chorobą.
Warunki, które trzeba spełnić
Prawo do płatnego zwolnienia nie pojawia się samo, lecz wymaga spełnienia kilku warunków naraz. Wszystkie muszą być zachowane łącznie.
Po pierwsze, zleceniobiorca musi być zgłoszony do obowiązkowych ubezpieczeń emerytalnego i rentowego z tytułu danej umowy, bo bez tego nie można w ogóle uruchomić składki chorobowej. Po drugie, musi dobrowolnie przystąpić do ubezpieczenia chorobowego i opłacać składkę, która wynosi 2,45 procent podstawy wymiaru i jest w całości finansowana przez samego zleceniobiorcę. Przykładowo przy wynagrodzeniu 2500 zł brutto składka chorobowa wyniesie około 61 zł. Po trzecie, musi upłynąć okres wyczekiwania, o którym mowa niżej. Dopiero spełnienie wszystkich tych warunków daje realną ochronę na wypadek choroby.
Okres wyczekiwania, czyli kluczowe 90 dni
To pojęcie jest sercem całej sprawy, bo decyduje o tym, od kiedy zasiłek faktycznie przysługuje. Dla zleceniobiorców różni się ono od zasad obowiązujących na etacie.
Zleceniobiorca nabywa prawo do zasiłku chorobowego dopiero po 90 dniach nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego, podczas gdy na umowie o pracę okres ten wynosi 30 dni. Co istotne, do owych 90 dni wliczają się także wcześniejsze okresy ubezpieczenia chorobowego, o ile przerwa między nimi nie przekroczyła 30 dni. Od tej reguły są jednak wyjątki, w których zasiłek przysługuje już od pierwszego dnia ubezpieczenia. Dotyczy to między innymi absolwentów, którzy przystąpili do ubezpieczenia w ciągu 90 dni od ukończenia szkoły lub studiów, osób, których niezdolność do pracy wynikła z wypadku w drodze do pracy lub z pracy, a także posłów i senatorów objętych ubezpieczeniem w określonym terminie. Ponadto zasiłek macierzyński i opiekuńczy przysługują od pierwszego dnia ubezpieczenia, bez okresu wyczekiwania.
Kto nie może przystąpić do ubezpieczenia chorobowego
Tu pojawia się haczyk, o którym wiele osób nie wie. Nie każdy zleceniobiorca w ogóle może opłacać dobrowolną składkę chorobową.
Do ubezpieczenia chorobowego z tytułu zlecenia mogą bowiem przystąpić tylko te osoby, które z tej umowy obowiązkowo podlegają ubezpieczeniom społecznym. Z tego powodu prawa do dobrowolnego chorobowego nie ma osoba, która jednocześnie pracuje na etacie z wynagrodzeniem co najmniej minimalnym, bo wtedy z umowy zlecenia nie odprowadza się obowiązkowych składek społecznych. Podobnie jest przy kilku umowach zlecenia, gdy łączne wynagrodzenie z nich osiąga co najmniej płacę minimalną, bo kolejna umowa nie podlega już obowiązkowym składkom. Z ubezpieczenia chorobowego wykluczeni są też studenci do 26 roku życia wykonujący zlecenie, ponieważ w ogóle nie podlegają oni ubezpieczeniom w ZUS. Warto więc najpierw sprawdzić, czy z danej umowy w ogóle można opłacać tę składkę.
Ile wynosi zasiłek chorobowy
Skoro znamy już warunki, pozostaje pytanie o pieniądze. Wysokość zasiłku zależy od podstawy wymiaru i powodu niezdolności do pracy.
Standardowo zasiłek chorobowy wynosi 80 procent podstawy wymiaru, którą stanowi przeciętne miesięczne wynagrodzenie zleceniobiorcy z ostatnich 12 miesięcy kalendarzowych, a przy krótszym okresie z pełnych przepracowanych miesięcy. W niektórych sytuacjach zasiłek jest wyższy i wynosi 100 procent podstawy. Dzieje się tak na przykład, gdy niezdolność do pracy przypada na okres ciąży, wynika z wypadku przy pracy lub w drodze do pracy albo wiąże się z poddaniem się badaniom dla kandydatów na dawców komórek, tkanek i narządów. Zasiłek przysługuje przez cały okres niezdolności do pracy, maksymalnie przez 182 dni, a w przypadku gruźlicy lub niezdolności przypadającej na okres ciąży przez 270 dni.
Formalności krok po kroku
Na koniec warto wiedzieć, jak cała procedura wygląda w praktyce. Część kroków dzieje się dziś automatycznie, ale nie wszystkie.
Zwolnienie lekarskie wystawiane jest elektronicznie jako e-ZLA i trafia bezpośrednio do systemu ZUS, a jeśli zleceniodawca ma aktywne konto na PUE ZUS, dokument staje się dla niego widoczny. Aby otrzymać zasiłek, potrzebne są jednak dodatkowe dokumenty, czyli zaświadczenie ZUS Z-3a przygotowane przez zleceniodawcę, zawierające dane o wynagrodzeniu i okresach ubezpieczenia, oraz wniosek o zasiłek na formularzu ZAS-53 składany przez zleceniobiorcę. Na tej podstawie ZUS ustala, czy warunki są spełnione, i wypłaca świadczenie. Warto też pamiętać, że zleceniodawca powinien zgłosić zleceniobiorcę do ubezpieczeń w ciągu 7 dni od rozpoczęcia zlecenia, bo od tego zależy data objęcia ubezpieczeniem chorobowym.
Czy warto opłacać składkę chorobową
Pozostaje praktyczne pytanie, czy dobrowolna składka się opłaca. Odpowiedź zależy od indywidualnej sytuacji i podejścia do ryzyka.
Składka chorobowa w wysokości 2,45 procent podstawy pomniejsza wynagrodzenie netto, co dla części osób jest argumentem przeciw. Z drugiej strony daje ona realny parasol ochronny, bo zapewnia prawo nie tylko do zasiłku chorobowego, ale również macierzyńskiego, opiekuńczego oraz do świadczenia rehabilitacyjnego. Dla kogoś, kto traktuje zlecenie jako główne źródło dochodu, brak takiej ochrony może oznaczać poważne problemy finansowe w razie dłuższej choroby. To decyzja indywidualna, którą warto podjąć świadomie, a w razie wątpliwości skonsultować z księgowym lub bezpośrednio z ZUS, bo przepisy bywają zawiłe, a szczegóły zależą od konkretnej sytuacji.
Wnioski i pytania
Na umowie zlecenie L4 jak najbardziej istnieje, ale trzeba odróżnić samo zwolnienie od prawa do zapłaty za nie. Płatne L4, czyli zasiłek chorobowy, przysługuje zleceniobiorcy tylko wtedy, gdy podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tej umowy, dobrowolnie przystąpił do ubezpieczenia chorobowego, opłaca składkę 2,45 procent i ma za sobą 90 dni okresu wyczekiwania. Zasiłek wypłaca wówczas ZUS od pierwszego dnia choroby, standardowo w wysokości 80 procent podstawy, a w szczególnych sytuacjach 100 procent. Kluczowe jest jednak to, że bez opłaconej składki chorobowej zwolnienie pozostaje bezpłatne, dlatego osoby utrzymujące się ze zlecenia powinny rozważyć przystąpienie do tego ubezpieczenia, traktując je jako zabezpieczenie na wypadek choroby.




Dodaj komentarz